W Sri Lance odroczono debatę nad ustawą zakazującą nawróceń religijnych - donosi Radio Watykańskie. Decyzję w tej sprawie podjęła komisja parlamentarna, składająca się z liderów partii politycznych i chrześcijańskiej mniejszości, która domagała się odrzucenia projektu nowego prawa. W liczącym 225 miejsc parlamencie jest 10 chrześcijan. Teoretycznie kontrowersyjna ustawa miała jedynie zakazywać nawracania na siłę, zawierała jednak wiele dwuznacznych sformułowań, które można by wykorzystać do zablokowania wszelkiej działalności misyjnej i charytatywnej Kościoła.
O powstrzymanie rytualnych mordów modlą się w okresie Wielkiego Postu ugandyjscy chrześcijanie. Ten bestialski proceder, rozprzestrzenia siê w krajach Afryki Wschodniej, budząc wśród ludzi szok i strach. Ofiarami są przede wszystkim dzieci. Od połowy 2007 r. w Ugandzie nasiliła się fala porwań dzieci. Ostatnie tego typu tragiczne zdarzenie, miało miejsce w sobotę w dystrykcie Kibale. Ciało 16-letniej dziewczynki znaleziono cztery dni po tym, jak zniknęła z domu. Dziewczynka została pozbawiona palców i części intymnych, jej głowę ogolono.
"Dać mało tym, którzy mają jeszcze mniej" to hasło wielkopostnej kampanii Kościoła w Birmie - podaje Radio Watykańskie.
Ma ona przypomnieć, że jałmużna i dobroczynność to nie przywilej zamożnych, lecz obowiązek każdego chrześcijanina. Kościół zachęca więc swych ubogich zazwyczaj wiernych, by umieli się dzielić z jeszcze uboższymi.Zdaniem ks. Christophera Raja, organizatora kampanii, fakt, że niektóre programy kościelnej pomocy są finansowane z ofiar ubogich, nakłada na Caritas szczególną odpowiedzialność, by dobrze gospodarzyła „wdowim groszem”.
Lokalny misjonarz GFA, Than Dara wychodzi naprzeciw cierpieniom ludzi w Birmie. W rezultacie tego, wielu ludzi zdecydowało się pójść za Chrystusem. W kraju toczonym przez wojny polityczne, spory gospodarcze czy klęski żywiołowe, wydawałoby się, że nie ma zbyt wiele miejsca na optymizm. Silne powodzie oraz plaga szczurów wypełniają krajobraz niosąc śmierć, choroby i głód. Jednak pomimo wzrastającej liczby osób w Birmie, pojawił się promyk nadziei, dzięki któremu są radośni pomimo trudności i cierpienia, jakie przyszło im znosić.